Kuracja cytrynowa – dzień 4

Dzień czwarty czyli dzień bólu. Ból gardła? krtani? przełyku? Sam nie wiem jak to nazwać ale ból jest podczas każdego przełknięcia śliny. Nie mam pojęcia o co chodzi. Szukałem w internecie informacji czy ktoś kiedykolwiek miał podobny problem do mojego i jak ewentualnie sobie z tym poradził. Niestety w sieci takiej informacji nie znalazłem. Czuję się dzięki temu bardzo wyjątkowo aczkolwiek nie jest to zbyt przyjemne. Myślałem, że podział dawki dziennej na wiele części pomoże. Niestety nie pomogło. Dzisiaj wypiłem około 1200ml soku z cytryny. Zakupione przeze mnie cytryny jak na złość są bardzo soczyste i zawierają ogromną ilość soku a elektryczna wyciskarka wyciska je do ostatniej kropelki. Jutro pierwszy dzień apogeum kuracji – 25 cytryn. Rozłożę to na 5 części po 5 cytryn.

kuracja cytryną

Reklamy

Jedna myśl nt. „Kuracja cytrynowa – dzień 4

  1. Sądząc po wpisach to ktoś odpadł. Ja idę do przodu 10 cytrynek rano z pewnym oporem trzeba się było sprężć w sobie żeby zacząć. Dochodze do wniosku że piwo jednak lepiej smakuje bo porcja dzisiejsza to pełen kufel 0,5l
    ale dałem radę. po posiłku znów lekkie osłabienie zauważyłem że jak się dużo zje to się coś miesza w żołądku. Wieczorem kolejny kufel i idę spać. Błąd najpierw do kibelka wydaje się ze organizm stwierdził że za dużo i po lekkim rozwolnieniu mogę już spać. Objawy nowe to lekkie bule w prawym boku pod żebrami, czuje tak jakby lekki ucisk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s