Kuracja cytrynowa – dzień 6

Minięty półmetek czyli 100 cytryn za mną! Ból gardła powoli ustaje. Prawdopodobnie chodziło o to, że organizm walczył z chorobą za pomocą cytryn, które do niego wrzuciłem w tych kilka dni. Nawet skórę pod nosem mam taką jakbym smarkał przez tydzień a przecież kataru nie miałem! Dzisiaj miałem bardzo trudny dzień jeśli chodzi o wypicie cytryn w rozłożonym czasie. Miałem możliwość wypić je tylko wcześnie rano i wieczorem. Tak więc wypiłem z rana dwa razy po 5 cytryn i wieczorem po 7 i 8 cytryn. Dawki zabójcze. Może dlatego pojawiła się biegunka. Aczkolwiek wyczytałem, że to normalny objaw podczas tej kuracji. Kuracja cytrynowa ma przeróżne objawy. Dzisiaj pojawiło się również zaczerwienienie na wierzchu dłoni zaraz za kciukami. Nie wiem, czy to od picia cytryn czy od ich przemywania przed wyciskaniem. Nie mniej jednak jestem bardzo zadowolony, że niedługo będzie tendencja spadkowa w ilości cytryn i wytrwałem ponoć najtrudniejsze dni czyli 5 i 6!

kuracja cytrynowa michała tombaka

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s